sobota, 7 stycznia 2017

Gołąbki nadziewane ziemniakami i boczkiem, według przepisu mojej babci



Po prostu rozpływają się w ustach😊


Składniki:
1 średnia kapusta
20 średnich ziemniaków
200 gram tłustego boczku
1 duża cebula
2-3 łyżki kaszy manny
Sól, pieprz
Masło
1 łyżka mleka

Przygotowanie:
Z kapusty odrywamy wierzchnie liście, płuczemy ją z wierzchu, wykrawamy głąb. W dużym garnku zagotowujemy sporo wody z łyżką soli, do garnka wkładamy kapustę, nie przerywamy gotowania wody (na lekkim gazie), obracamy kapustę aby zanurzała się w wodzie z każdej strony. Stopniowo odrywamy kolejne wierzchnie liście i układamy na talerzu. Nie wylewamy wody, w której gotowała się kapusta, będzie nam jeszcze potrzebna. Ze sparzonych liści odkrawamy z wierzchu grube nerwy, żeby gołąbki łatwo się zwijały i nie były łykowate. Ziemniaki obieramy, przekrawamy na pół i myjemy. Około 5-6 ziemniaków gotujemy w osolonej wodzie, resztę zalewamy zimną wodą i na razie odstawiamy. Boczek i cebulę kroimy w drobną kostkę. Kładziemy boczek na zimną patelnię i włączamy dość mocny ogień, smażymy chwilę, a następnie, gdy tłuszcz się stopi dorzucamy cebulę i smażymy razem do zezłocenia. Czekamy aż ziemniaki i boczek z cebulą lekko ostygną. Wtedy ścieramy pozostałe ziemniaki na drobnych oczkach tarki i odcedzamy powstały płyn, ale nie tak dokładnie jak na placki ziemniaczane, masa powinna być nieco wilgotna. Dodajemy ugotowane ziemniaki rozgniecione praską do ziemniaków, boczek z cebulą i tłuszczem z patelni, kaszę manną oraz sól i sporo pieprzu oraz mleko. Wyrabiamy masę ręką do dokładnego połączenia składników. 

Odkładamy na bok 2-3 liście kapusty, na pozostałe nakładamy porcję masy i zawijamy gołąbki - mi z podanych składników wyszło 11.

Smarujemy naczynie żaroodporne odrobiną masła, układamy gołąbki jeden obok drugiego, a potem jeden na drugim, zalewamy wodą pozostałą z gotowania kapusty do połowy wysokości gołąbków, kładziemy na wierzchu kilka krupek masła, przykrywamy pozostałymi liśćmi oraz pokrywą naczynia. Wstawiamy do zimnego piekarnika i zapiekamy około 1,5 godziny w 180 stopniach (lub dłużej, zależy od piekarnika i wielkości gołąbków), do miękkości. Podajemy od razu, np. z roztopionym masłem, lub następnego dnia po odsmażeniu na maśle lub podgrzaniu na parze czy w piekarniku.




Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz