środa, 10 maja 2017

Wafle z kawą zbożową (bez mleka w proszku)

Wafle z kawą zbożową, to jeśli dobrze pamiętam mój pierwszy w życiu „ wypiek”. Robiłam je często w podstawówce a później o nich zapomniałam i do teraz nie jadłam ich ponownie. Nie mam niestety tamtego przepisu, ale pewnie i tak bym nie skorzystała, bo pamiętam, że do masy dodawało się surowe jajka, a raczej unikam ich do przygotowywania dań, których nie zjada się od razu. Zmodyfikowałam więc przepis na wafle kakaowe znaleziony tutaj: http://pyzaisurowka.blogspot.com/2015/11/domowy-wafel-czekoladowy-bez-mlek-w.html

Składniki:
1 opakowanie wafli ( u mnie kwadratowe)
1 i ½ kostki masła (kostka =200 g, u mnie bez laktozy)
4 łyżki kawy zbożowej rozpuszczalnej (Inka)
½  szklanki mleka (u mnie bez laktozy)
½  szklanki cukru pudru
1 łyżka cukru wanilinowego

Przygotowanie:
W rondelku umieszczamy mleko, masło oraz cukry, podgrzewamy na małym gazie do rozpuszczenia masła, często mieszając. Następnie dodajemy kawę zbożową, mieszamy dokładnie i gotujemy na bardzo małym ogniu przez około 10 minut ciągle mieszając, aż masa lekko zgęstnieje. Zdejmujemy z gazu (masa w tym momencie jest płynna, ale z czasem robi się coraz bardziej gęsta, a po schłodzeniu w lodówce zastyga całkowicie) i odstawiamy do przestudzenia. Lekko ciepłą, płynną masą smarujemy wafle od strony z drobniejszą kratką, warstwa po warstwie. Przełożony masą wafel przykrywamy folią aluminiową i przykrywamy na jakiś czas czymś ciężkim, żeby wszystko porządnie się skleiło. Następnie kroimy wafla na małe kawałki. Przechowujemy w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku.

( Musimy uważać, żeby nie przegrzać masy ( nie może mocno bulgotać), bo może się rozwarstwić. Z tego powodu właśnie użyłam cukru pudru a nie zwykłego, bo ponoć zmniejsza ryzyko rozwarstwienia. Gdyby jednak masa rozwarstwiła się, możemy spróbować dodać łyżkę przegotowanej wody i podgrzać ją ponownie.)



Smacznego!


2 komentarze: